Wiek: 16 Dołączył: 18 Sie 2009 Posty: 43 Skąd: Kalisz
Wysłany: 2009-12-24, 18:18
Mam pytanie co byście polecili z japońskich gier (w miarę z tłumaczeniem angielskim bo w Soul Eater po japońsku się mi ciężko gra XD) na PSP nie licząc gry którą już wymieniłem, nie licząc też Naruto i Bleach.
Wiek: 19 Dołączyła: 22 Sie 2006 Posty: 1209 Skąd: Kielce
Wysłany: 2009-12-24, 23:32
Tekkena , albo DDR. Ni to się nie kończy, ni to nie potrzeba do tego za bardzo nawet zbytniej umiejętności czytania, a szczerze odstresuje każdego, i nawet jest Japońskie XD. Tak szczerze, to jeżeli lubisz około j-rpgowe gry to polecam pozycję z serii Final Fantasy - Dissidia. Wersja angielska z tego co mi się wydaje już jest, chodź ja bawiłam się jeszcze japońską (ang dubbing czasami jest nie do zniesienia jak się zna oryginał XD).
Wiek: 16 Dołączył: 18 Sie 2009 Posty: 43 Skąd: Kalisz
Wysłany: 2009-12-24, 23:51
Hehe dubing czasem jest straszny co do Tekkena to mam już dosyć grania w niego, chociaż i tak pogrywam z nudów czasem :D, jako że przerobiłem konsole (pewien nie każdy to popiera ale ja sie nie lubię trzymać zasad które ograniczają aż tak bardzo) to czasem gram w CSPSP (powiem tyle, jak ktoś w to grał i w Tibie, to Tibia przy tym jest cudem techniki :D) i po necie chodzę. Co do Final Fantasy to chciałem zagrać ale, hmmm z tego co wiem trochę części to ma i nie wiem która pierwsza jest, więc jak ktoś może powiedzieć to niech napisze (a jeśli na PSP jest mniej części na kompa to sorry, ale jak czytałem o tej grze (to było dosyć dawno) to trochę części to miało, a ja lubię lecieć z od początku).
Wiek: 19 Dołączyła: 22 Sie 2006 Posty: 1209 Skąd: Kielce
Wysłany: 2009-12-24, 23:57
Pierwsza część to jedynka XD. Generalnie Final nie ma podziału na części (jedynie 10 i 10-2 no ale wiadomo xD). Generalnie jako posiadacz psp to spokojnie możesz zagrać we wszystko co było na psx, więc od 7, przed 8, 9, z grami z ps2 nie wiem jak, ale jak dla mnie finale z psx to pozycje obowiązkowe, te wcześniejsze to jak kto lubi pikselki XD. Dissidia to mix finali od... 1 chyba... do 10, takie pomieszanie z poplątaniem, gra z psp. No i 7 i 8 wyszły też na pc :P.
Wiek: 16 Dołączył: 18 Sie 2009 Posty: 43 Skąd: Kalisz
Wysłany: 2009-12-25, 00:12
E tam piksele mogą być, po godzinnym graniu w Patapony nic mnie nie przerazi na PSP, ta gra jest taka prosta że aż trudna :D. A co do Final do jutro zacznę pewnie grę, bo muszę PSP jeszcze zaktualizować (oby się nie zepsuło :D).
Wiek: 20 Dołączył: 07 Wrz 2006 Posty: 444 Skąd: Ona się wzięła ??
Wysłany: 2009-12-25, 12:44
Nonster Hunter Freedom: Unite tez japońska gra i jedna z lepszych na PSP. Finala z ps2 nie odpalisz na kompie a co dopiero na psp xP na początek polecam ci Dissidię, bo możesz się z niej dowiedzieć więcej o wszystkich częściach gry (od I do X-1 z małymi wzmiankami o XII)
_________________ So here comes the next one, the next in line.
Stay as young you can, for the longest time.
Cause those days flew by like a breeze just passing through ...
O właśnie jeszcze przymierzam się do Finala na DSa np. 7
Gram teraz jeszcze w World Ends With You i Final Fantasy Cronicles Ring of Fates.
W Zeldę grałem chwilkę na Emulatorze ale będę miał własną.
Dobra, pograłem troch w "Yuusha Kara Wa Nigerarenai" ("Nie uciekniesz przed bohaterkami") w wersji PL i ENG, więc mogę napisać kilka słów na temat tej gry.
Sama idea jest wesoła, bo kpi w żywe oczy z Dragon Questów, a parodie w jRPG to rzecz tyleż rzadka co cenna. Mamy więc Sagę, władcę demonów, który przybył zniszczyć świat. Towarzyszy mu cycata i demoniczna panna o imieniu Sefi. Aby powstrzymać Sagę, wyrusza grupa bohaterek, które posiadły wiedzę na temat możliwości zapieczętowania Demon Lorda. A teraz niespodzianka - nie sterujemy bohaterkami, ale właśnie Władcą Demonów. Cóż, to nie zdarza się zbyt często, prawda?
Podróżujemy po świecie, zaś za nami ugania się piątka bohaterek - czarodziejka, wojowniczka, kapłanka, karateczka i magiczka. Co jakiś czas któraś dopada biednego Sagę i mimo prób porozumienia się, musimy z panią stoczyć pojedynek. Tu zaczynają się schody. Walki toczymy w ATB, w bardzo ładnym 3D. Zasada polega na tym, aby wyprowadzić atak zanim zrobi to przeciwniczka - a te robią to szybko. Do dyspozycji mamy sześć typów ataku. Długo trwało, zanim udało się pokonać choćby pierwszą przeciwniczkę.
Sytuacja po walce zależy od wyniku. Jeśli wygraliśmy a straciliśmy sporo HP, możemy przespać się z Sefi, dzięki czemu zregeneruje się nasze zdrowie. Jeśli przegramy, zwyciężczyni stara się zapieczętować Sagę, uprawiając... znaczy odprawiając rytuał. Systemu zmagań erotycznych jeszcze nie rozkminiłem, wydaje się dość zawiły - z jednej strony daje dużo możliwości, z drugiej - nie za bardzo wiem, co i w jakiej kolejności, żeby jednak nie przegrać.
Gra nie wydaje się łatwa, przynajmniej na razie. Świetnie za to uzupełnienie grę "Yuusha Photo", edytor graficzny podobny nieco do Posera, dający możliwości manipulowania postaciami, przedmiotami, tłami itd, dzięki czemu można samemu tworzyć obrazki, scenki itd. W podstawowej wersji asortyment wydaje się dość ograniczony, ale wyszło już dużo patchy, dzięki czemu jest w czym wybierać i przebierać.
Co do polskiego tłumaczenia - denerwuje mnie brak polskich znaków w napisach dialogowych. Może i jestem wyczulony, bo gdy widzę posty na forach pisane bez plogonków to od razu mam ochotę kogoś zrugać. Tu jest podobnie, toteż przerzuciłem się jednak na napisy angielskie - różnicy w treści nie ma, a komfort czytania dużo większy. W polskim menu znalazłem jednego drobnego babola, ale tu akurat jest nieźle. To chyba pierwsza tego typu gra przetłumaczona na nasz język.
Podoba mi się grafika - o ile na planszy i rozmowach mamy 2D i raczej humorystyczne rysunki, tak walki i scenki robione są w całkiem niezłym 3D, ze sporą ilością detali. Wadą jest brak granic między obiektami - w rezultacie czego działając na np. "Yuusha Photo" postać może nam "wlać się" w podłogę lub wpaść w ścianę. Nie miałbym nic przeciw rezygnacji z tej przyjemności, nawet jeśli ułatwia ona np. wkładanie broni w dłonie postaci. Głosy są podłożone całkiem cacy. Generalnie, "Yuusha" to bajerek, dość duży (ponad 2 giga), dający sporo frajdy, a jeśli ktoś grywał w Dragon Questy, to radość podwójna.
_________________ Zachowuję jasny umysł
Bo studiuję świat realny
I zaglądam pod podszewkę
Zjawisk paranaturalnych
Wszystko sprawdzam empirycznie
A motywy moje proste:
Mam ambicję szerzyć postęp
A do tego edukuję prosty lud.
Wzięło mnie na gry scumm na dzień dzisiejszy, także Secret of monkey island (Special Edition to cud, miód i orzeszki jak dla mnie *__*), seria discworld i inne klasyki poszły w ruch :) Istnieją japońskie gry tego typu? O.o
Również wróciłam do Final Fantasy IX na emulatorze, wypadałoby w końcu skończyć tą część XD
Code Geass: Lelouch of the Rebelion skończone. Jedna z najlepszych gier opartych o anime, w jakie miałem okazję zagrać. Czemu? Bo normalna. Zwykły, dobrze zrobiony jRPG, a nie jakaś kretyńska popierdółka, w którą grać będą mogli tylko die hard fani danego tytułu (a tak jest właśnie z opartym o drugą serię "Code Geass R2: Banjou no Geass Gekijou", będącym skrzyżowaniem mahjonga, planszówki i dating sima). Przyjemny gameplay, niezbyt wysoki (może nawet ciut za niski) poziom trudności, a także bajerki w new game plus typu włączenie do Zakonu Czarnych Rycerzy Suzaku czy Cornelii. Generalnie, tytuł zacny i dał mi sporo frajdy. Szerzej o nim w recenzji.
_________________ Zachowuję jasny umysł
Bo studiuję świat realny
I zaglądam pod podszewkę
Zjawisk paranaturalnych
Wszystko sprawdzam empirycznie
A motywy moje proste:
Mam ambicję szerzyć postęp
A do tego edukuję prosty lud.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach